Podczas drogi lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: «Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny».

 

Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. (...) Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: «Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu». I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu.   Lb 21, 4b-9

Gdy uczestniczymy we wspólnocie, trwa to wiele lat. Z reguły na początku jesteśmy zafascynowani - w przeciwnym razie nie dołączylibyśmy do tej grupy ludzi. Nowi uśmiechnięci przyjaciele. Nowe treści nauczań. Nowe zrozumienie. Nowe relacje i doświadczenia. Jest świetnie, wspaniale, a przyszłość wydaje się świetlista.

Potem bywa gorzej. Bracia i siostry okazują się nie tak doskonali, ba, czasami są wprost niemili, w czymś zawiodą. Zaczynają od nas czegoś oczekiwać, jakiejś służby, jakiegoś wkładu własnego. Zaczynają nas upominać, mieć pretensje, mówić nam co powinniśmy, a czego nie. A my zaczynamy odnosić wrażenie, że coś się zmieniło. Że nie tak miało być. Miało przecież być miło i przyjemnie, a zaczęło być stresująco i pracowicie. Wyjazdy na spotkania przestały być wyłącznie radością i przyjemnością, a zaczęły być jakimś trudem. Może się w nas pojawić odruch buntu, bo przecież: "Nie do takiej wspólnoty się zapisywaliśmy!"

W szczególności odczucie zawodu może dotyczyć nauczań i formacji. Kiedyś świeża i nowa, dzisiaj już jakoby znana i przebrzmiała. Już to słyszeliśmy. Już to zastosowaliśmy. (Albo co zdarza się całkiem często: już wiemy, że tego nie zastosowaliśmy i wiemy, że tego nie zastosujemy.) Zaczynają nam się marzyć inne treści. Takie nowe, takie wspaniałe, takie żeby serca rosły... Takie żeby problemem było je zrozumieć - bo tak pięknie ułożone i takie odkrywcze. A nie żeby problemem było je wdrożyć w życie. Żeby bić brawo, a nie wracać do domu z myślą "muszę coś zmienić, wreszcie na to czas, żeby przestać być widzem i słuchaczem, ale stać się aktywnym , wiernym realizatorem tych zasad". Znacznie łatwiej i wygodniej, powiedzieć: To pokarm mizerny. Problem nie w tym, że nie przyjmuję treści jakie słyszę od lat, problem w treściach. "Takie mizerne te treści. Nieciekawe. Ciągle te same. Wciąż ta manna i manna. Mizerny pokarm w tej naszej wspólnocie. Nie tego potrzebuję."

Chciałoby się pokarmu wspaniałego, jakichś frykasów. „Gdzie indziej - to są frykasy. Gdzie indziej - to można sobie posiedzieć, się najeść i pośmiać. Jest mądrze i wesoło. A tu tylko ciągle to samo i jeszcze ta codzienna droga, kolejne kilometry do przejścia.” 

Zaczynają się szemrania. Narzekania. Że za szybko idziemy. Że w złą stronę idziemy. Że za wolno idziemy. Jedni drugim dogadują. Kłótnie. O wodę, o mannę, o miejsce przy studni, na wozie, w szeregu. Przeciw przywódcom zwłaszcza. Jedni drugich czasem kąsają, niczym żmije i węże.

A nadzieja tylko w Bogu. On daje rozwiązanie. Należy spojrzeć na Niego. Na Jego wywyższenie. On idzie z nami. Przez wszystkie te kilometry i przez wszystkie lata. Trzeba patrzeć na Niego. I jeśli ktoś z braci ze wspólnoty nam zajdzie za skórę, jeśli już ogarnia nas zniechęcenie, to patrzeć na Niego jeszcze wierniej. Ukąszenia osłabną. Jad wężowy przestanie działać. Z czasem węże znikną, zrezygnują, zostaną po drodze, pójdą sobie gdzie indziej. Z Wywyższonym dojdziemy do Ziemi Obiecanej. Nawet o mizernym pokarmie. Nawet marząc o wspaniałym pokarmie. Byle nie zrezygnować z tej pustynnej drogi. Nie zawrócić. Nie porzucić tych braci i sióstr, których dał nam Bóg.
Może zielonych ogrodów Ziemi Obiecanej na naszej pustynnej drodze ciągle nie widzimy, ale przez wierność i trud do nich dojdziemy.

Omawiany fragment pochodzi z czytań z dnia 14 września, Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Wojciech Kotas, wrzesień 2015

więcej tekstów "Z dziennika duchowego" znajdziesz na  http://czasdlarodzin.pl/opinie/z-dziennika-duchowego.html

masz pytanie, uwagę, komentarz do autora? napisz do nas przez formularz internetowy http://czasdlarodzin.pl/kontakt.html

Wspólnota CdR

Wspólnota "Czas dla Rodzin" powstała w roku 1998 i do roku 2014 działała w Gdańsku Matemblewie. Od 2014 roku spotyka się w Oliwie w parafii Matki Bożej Królowej Korony Polskiej u oo. Cystersów.

Celem wspólnoty jest ukazywanie piękna powołania do chrześcijańskiego życia rodzinnego.


Jako mężowie, żony, matki i ojcowie staramy się być otwarci na prowadzenie przez Ducha Świętego oraz korzystamy ze świadectw, modlitw, obecności braci i sióstr – we wspólnocie rodzin. Przebywanie razem, poświęcanie czasu, znoszenie trudności daje owoce: dary Ducha Świętego oraz ubogacone życie małżeńskie.

Patronem wspólnoty jest Święta Rodzina.

Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy

  • do życia w kontakcie z małżeństwami
    które starają się żyć w jedności z Jezusem, w chrześcijańskim i twórczym środowisku
  • na otwarte spotkania – Dni Wspólnoty z udziałem dzieci, w podane w kalendarium niedziele (z reguły pierwsza i trzecia niedziela miesiąca) w godz. 10:00 -13:30, w kościele Msza Św., potem w sali konferencyjnej gdzie łączymy czas modlitwy z konferencją na określony temat;
  • na spotkania małych grup małżeńskich, które odbywają się co 4 tygodnie lub co 2 tygodnie (zależnie od możliwości danej pary); dają okazję do zbliżenia się do innych osób i poznania wielu ważnych spostrzeżeń dotyczących życia małżeńskiego; zaczynamy od serii pięciu spotkań Twórcy Domowego Ogniska: Wierni Przyrzeczeniu – cykl podstawowy, jakby „prawo jazdy” dla wszystkich małżonków (nie tylko młodych!). Jest to podstawowa droga budowania relacji osobistych w naszej wspólnocie.
  • na Kursy Filipa, Nowe Życie, Pryscylla Akwila i inne kursy SNE
    Zalecamy te krótkie rekolekcje wszystkim.
  • dla naszych milusińskich
    Spotkanie ze Św. Mikołajem – w karnawale Bal Przebierańców dla dzieci. Ale bawić się mogą nawet dorośli.
  • na wyjazd majowy
    W czasie długiego majowego weekendu oraz na jesieni, najczęściej nad jeziorem, nie tylko woda i do tej pory niezawodne piękne słońce, ale też miłe towarzystwo i brak nudy, bo przeżywamy konferencje, wspólną modlitwę i Eucharystię.
  • wyjazdy letnie - rekolekcje połączone z wypoczynkiem.

Szczegółowy plan spotkań - zobacz KALENDARIUM

Co Słowo mówi do Ciebie?

I głosu harfiarzy, śpiewaków, flecistów, trębaczy już w tobie się nie usłyszy.
I żaden mistrz jakiejkolwiek sztuki już się w tobie nie znajdzie.
I terkotu żaren już w tobie nie będzie słychać.

Ap 18,22

Piekło. Żadnej muzyki. Żadnej sztuki. Żadnej pracy. Żadnej nadziei.
Czerń braku Boga.

nie_boj_sie_dzieci_mojzesz_270.jpg nie wytykaj_270.jpg Bog_jest_doskonaly_270.jpg byc_prawie_wierzacym_270.jpg zmien_plyte_modlitwe_270.jpg mydlo_uszlachetnia_270.jpg modlitwa_bezprzewodowy_270.jpg tesknota_za_staloscia_270.jpg Nie_mozesz_zasnac_270.jpg PrayStation_270.jpg naprawianie_tasma_270.jpg dziecko_a_komputer_270.jpg pozwol_Bozemu_Slowu_270.jpg cwiczenia_sylwetka_270.jpg Biblia_z_zakladkami_270.jpg always connected_270.jpg centrum_handlowe_270.jpg rozwiedz_sie_by_stracic_pol_majatku_270.jpg Milosc_tak_270.jpg taniec_w_P_270.jpg nie_boj_sie_dzieci_bochenek_270.jpg gdyby_Bog_mial_lodowke_270.jpg kochamy_zwyklych_ludzi_270.jpg Google_nie_zna_odpowiedzi_270.jpg zabic_mnie_teraz_270.jpg wanted_Sepia_270.jpg niezadowolony_270.jpg witamina_B_270.jpg Tato_niebieski_widzi_270.jpg serce_kawalki_270.jpg człowiek_stworzyl_Boga_270.jpg Jezus_na_facebooku_270.jpg nie_boj_sie_dzieci_niebo_270.jpg straciles_nadzieje_zolw_270.jpg nie_lubimy_samotnosci_270.jpg darmowa_podroz_270.jpg darmowy_chleb_270.jpg No_sex_without_marriage_270.jpg Przebacz_wrogom_270.jpg dziecko_potrzebuje_270.jpg nierozerwalne_obraczki_270.jpg wielkosc_270.jpg niedzielna_super_promocja_270.jpg oddaj_zycie_satysfakcja_270.jpg ameba_zycie_270.jpg

Co Słowo mówi do Ciebie?

Wy, którzy gnębicie ubogiego i mówicie: 
Kiedyż minie szabat, byśmy mogli otworzyć spichlerz?

 na podst. Am 8,4-5

Problem handlu w dni święte istnieje od starożytności. Pojawiła się aktualnie szansa, by w Polsce zaczęto powtarzać
"Kiedy minie niedziela, byśmy mogli otworzyć nasze centra handlowe?"