Obserwacje i wnioski z ostatnio prezentowanego filmu „MELANCHOLIA” zebrane na koniec spotkania (plus moje własne skojarzenia jako bonus)  [nie było mnie na seansie „Odważni”, nie powstały notatki, więc podaję jeszcze raz wnioski z poprzedniego filmu]

  • Melancholia, to inna nazwa dla choroby psychicznej - depresji
  • Cała Europa, zwłaszcza Zachód, znajduje się w „melancholii” emocjonalnej, a także w „acedii” duchowej (acedia to zgorzknienie, zwątpienie, rozleniwienie duchowe, najczęściej spotykane u osób dojrzałych duchowo, czy raczej trzeba by powiedzieć: przejrzałych duchowo). O acedii/melancholii świadczyły w filmie opinie i spostrzeżenia:
    • Ziemia jest zła, zasługuje na zniszczenie
    • pogarda dla samej siebie
    • to taki piękny, zgniły świat
    • cieszcie się sobą póki możecie (to akurat mniej depresyjne :)
    • boję się, jak my wszyscy
    • dziecko? nie teraz, po co? Kiedyś, we właściwym czasie...
    • nienawiść do tradycyjnych wartości: wierności, małżeństwa
    • joga zastępuje modlitwę
    • nikt się nie modli do Boga
    • jedyny akcent religijny w filmie (poza krótką sceną ślubu w kościele) to... zgadniecie? Imię konia: „Abraham”.
  • ślub zamienił się w koszmar, gdyż:
    • rodzina była skłócona
    • przerost formy nad treścią
    • ceremonialne, nadęte przemowy nie mogły przykryć skrzeczącej rzeczywistości
    • ujawniła się choroba psychiczna panny młodej
  • bogactwo nie sprzyja zdrowym relacjom
  • rodzice byli toksyczni: ojciec totalnie nieodpowiedzialny, matka totalnie zapatrzona w swój koniec nosa i swój komfort; żadne z nich nie potrafiło nawet zwykle porozmawiać z córkami
  • rodziców próbował trochę zastąpić pannie młodej menedżer firmy
  • w filmie pojawia się teza: „Życie istnieje tylko na Ziemi.” To moim zdaniem akurat święta prawda.
  • Naukowcy nie potrafią się dogadać co do prawdopodobieństwa zderzenia – jedni mówią, że na pewno, inni, że nie; zwykli ludzie są zdezorientowani
  • Pojawia się pojęcie „prawdziwych naukowców” -  to ci, którym akurat MY wierzymy (a ostatecznie akurat właśnie ci „nasi” nie mieli racji)
  • Ktoś mówi o zbliżającej się śmierci: chcę zrobić to jak należy. Ale co NALEŻY w takiej sytuacji, jeśli nie wierzymy w Boga? Wytrwać do końca? Po co, dla kogo? Dla dzieci? One też zginą.
  • Przepraszam, pojawił się jeszcze jeden akcent religijny. To szałas, kilka kijów złożonych czubkami ze sobą, nazwany „magiczną grotą”. To miejsce gdzie na niby chronią się kobiety z dzieckiem przed Samym Końcem. Ten szałas z czubkiem bijącym w niebo, to taki typ świątyni. Okazuje się, że jak umierać, to jednak lepiej w jakimś „świętym” miejscu... No i razem, z ludźmi, we wspólnocie.
  • W obliczu spraw ostatecznych role się odmieniły: silni stali się słabi, a słabi silni
  • Mężczyzna, zwykle bardzo zaradny i odpowiedzialny, gdy okazuje się, że katastrofa jest nieunikniona, i że „przed jej skutkami nie istnieje schronienie”, popełnia samobójstwo. Wstydził się, że wcześniej były naiwny? Tchórz! Jak cała ta zachodnia cywilizacja! Powinien towarzyszyć rodzinie do końca. A już w najgorszym razie połknąć te tabletki wspólnie z nimi...
  • Żony, ufajcie swoim mężom, ale zarazem sprawdzajcie czy podejmują właściwe, mądre i odpowiedzialne decyzje, nie bądźcie bierne! (to działa też w drugą stronę)
  • Ciekawy był kontekst naszej projekcji – kilka dni wcześniej na Czelabińsk w Rosji spadł grad meteorów, raniąc około tysiąca ludzi. Czyli mówimy o zjawiskach realnych.
  • Czy taka katastrofa jak zderzenie z innym dużym ciałem niebieskim jest realna? Mało prawdopodobna, ale nie można wykluczyć, gdyż nie znamy co w naszą stronę leci z odległych zakątków wszechświata z olbrzymią prędkością i na razie nie jest widoczne w teleskopach. Być może ciało to krąży w kosmosie i kiedyś już było blisko Ziemi, ale w tamtych czasach ludzkość jeszcze nie miała narzędzi by je dostrzec.
  • Więcej, za kilkanaście lat przelatywać będzie Apophis, planetoida, której ryzyko zderzenia z Ziemią szacowane jest na ok. 1:100, przelatywać ma w odległości zaledwie ok. 40 tys km (średnica Ziemi to 14 tys km). Ciepło się robi, prawda? Zwłaszcza, że prawdopodobieństwo 1:100 może się zmienić na 100:100 jeśli jakiś kamyk miliony kilometrów stąd uderzy w tę planetoidę i zmieni jej trajektorię o choćby mikro-ułamek stopnia...
    A siła uderzenia w Ziemię by wyniosła 40 tysięcy bomb zrzuconych na Hiroshimę (źródło: Wikipedia).
  • Czy sposób przedstawienia katastrofy w filmie był realistyczny?
    • raczej był mocno wygładzony, łagodny, wręcz poetycki (dziękujemy panu, panie reżyserze :)
    • w rzeczywistości finalne zderzenie poprzedzone byłoby strasznymi i narastającymi zjawiskami jak olbrzymie trzęsienia ziemi, potężne tsunami, huragany o niespotykanej sile
  • paradoks: zniknięcie czegoś może oznaczać pojawienie się czegoś (zniknęła na niebie jedna gwiazda, gdyż przesłoniła ją Melancholia)
  • film zachęca mnie do modlitwy wokół słów psalmu 93 „Bóg utwierdził świat tak, że się nie zachwieje”. Daj nam Boże dożyć końca naszych dni w spokoju. Ale niech się Twoja wola stanie.

PODSUMOWANIE I OCENY:

  • OGÓLNIE: film dobry, wart obejrzenia, piękna muzyka, wiele pięknych, wręcz psychodelicznych ujęć. Film spokojny, bez wartkiej akcji.
  • EROTYKA: Jedna chyba tylko scena erotyczna, ale bez pokazywania szczegółów.  (jeśli dobrze pamiętam)
  • BRUTALNOŚĆ: brak (jeśli dobrze pamiętam)
  • WULGARYZMY: brak (jeśli dobrze pamiętam)
  • Sugerowany wiek widza w mojej ocenie: od 12 lat
  • Czy chciałbym go obejrzeć jeszcze raz: raczej tak
  • Ogólna ocena filmu: 7 z 10 pkt w mojej prywatnej skali :)

SPRÓBUJMY TAKĄ OCENĘ FILMU WYKONYWAĆ RAZEM PO KAŻDEJ PROJEKCJI – to taki nowy pomysł.

Dziękuję wszystkim za udział. Czy warto było uczestniczyć w tym DKF?

============

Wspólnota CdR

Wspólnota "Czas dla Rodzin" powstała w roku 1998 i do roku 2014 działała w Gdańsku Matemblewie. Od 2014 roku spotyka się w Oliwie w parafii Matki Bożej Królowej Korony Polskiej u oo. Cystersów.

Celem wspólnoty jest ukazywanie piękna powołania do chrześcijańskiego życia rodzinnego.


Jako mężowie, żony, matki i ojcowie staramy się być otwarci na prowadzenie przez Ducha Świętego oraz korzystamy ze świadectw, modlitw, obecności braci i sióstr – we wspólnocie rodzin. Przebywanie razem, poświęcanie czasu, znoszenie trudności daje owoce: dary Ducha Świętego oraz ubogacone życie małżeńskie.

Patronem wspólnoty jest Święta Rodzina.

Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy

  • do życia w kontakcie z małżeństwami
    które starają się żyć w jedności z Jezusem, w chrześcijańskim i twórczym środowisku
  • na otwarte spotkania – Dni Wspólnoty z udziałem dzieci, w podane w kalendarium niedziele (z reguły pierwsza i trzecia niedziela miesiąca) w godz. 10:00 -13:30, w kościele Msza Św., potem w sali konferencyjnej gdzie łączymy czas modlitwy z konferencją na określony temat;
  • na spotkania małych grup małżeńskich, które odbywają się co 4 tygodnie lub co 2 tygodnie (zależnie od możliwości danej pary); dają okazję do zbliżenia się do innych osób i poznania wielu ważnych spostrzeżeń dotyczących życia małżeńskiego; zaczynamy od serii pięciu spotkań Twórcy Domowego Ogniska: Wierni Przyrzeczeniu – cykl podstawowy, jakby „prawo jazdy” dla wszystkich małżonków (nie tylko młodych!). Jest to podstawowa droga budowania relacji osobistych w naszej wspólnocie.
  • na Kursy Filipa, Nowe Życie, Pryscylla Akwila i inne kursy SNE
    Zalecamy te krótkie rekolekcje wszystkim.
  • dla naszych milusińskich
    Spotkanie ze Św. Mikołajem – w karnawale Bal Przebierańców dla dzieci. Ale bawić się mogą nawet dorośli.
  • na wyjazd majowy
    W czasie długiego majowego weekendu oraz na jesieni, najczęściej nad jeziorem, nie tylko woda i do tej pory niezawodne piękne słońce, ale też miłe towarzystwo i brak nudy, bo przeżywamy konferencje, wspólną modlitwę i Eucharystię.
  • wyjazdy letnie - rekolekcje połączone z wypoczynkiem.

Szczegółowy plan spotkań - zobacz KALENDARIUM

Co Słowo mówi do Ciebie?

Król Nabuchodonozor powiedział [do trzech młodzieńców]: Czy jesteście gotowi - w chwili gdy usłyszycie dźwięk rogu, fletu, lutni, harfy, psalterium, dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych - upaść na twarz i oddać pokłon posągowi, który uczyniłem?

na podst. Dn 3,14nn

Niegdyś wszystkie dostępne instrumenty, dzisiaj wszystkie dostępne media nas przekonują by oddać pokłon współczesnym ideologiom-bożkom.
TV, YT, FB,... od nas jednak zależy, czy się bożkom pokłonimy. Czy media będą nam służyć, czy też my im?

Jezus_na_facebooku_270.jpg zmien_plyte_modlitwe_270.jpg gdyby_Bog_mial_lodowke_270.jpg byc_prawie_wierzacym_270.jpg No_sex_without_marriage_270.jpg nie_lubimy_samotnosci_270.jpg witamina_B_270.jpg centrum_handlowe_270.jpg Przebacz_wrogom_270.jpg modlitwa_bezprzewodowy_270.jpg wanted_Sepia_270.jpg nierozerwalne_obraczki_270.jpg mydlo_uszlachetnia_270.jpg ameba_zycie_270.jpg straciles_nadzieje_zolw_270.jpg Bog_jest_doskonaly_270.jpg tesknota_za_staloscia_270.jpg zabic_mnie_teraz_270.jpg niezadowolony_270.jpg Nie_mozesz_zasnac_270.jpg Google_nie_zna_odpowiedzi_270.jpg wielkosc_270.jpg kochamy_zwyklych_ludzi_270.jpg Milosc_tak_270.jpg cwiczenia_sylwetka_270.jpg Tato_niebieski_widzi_270.jpg dziecko_potrzebuje_270.jpg always connected_270.jpg rozwiedz_sie_by_stracic_pol_majatku_270.jpg nie wytykaj_270.jpg darmowa_podroz_270.jpg darmowy_chleb_270.jpg nie_boj_sie_dzieci_bochenek_270.jpg Biblia_z_zakladkami_270.jpg człowiek_stworzyl_Boga_270.jpg pozwol_Bozemu_Slowu_270.jpg taniec_w_P_270.jpg dziecko_a_komputer_270.jpg niedzielna_super_promocja_270.jpg oddaj_zycie_satysfakcja_270.jpg nie_boj_sie_dzieci_niebo_270.jpg nie_boj_sie_dzieci_mojzesz_270.jpg serce_kawalki_270.jpg PrayStation_270.jpg naprawianie_tasma_270.jpg

Co Słowo mówi do Ciebie?

Wy, którzy gnębicie ubogiego i mówicie: 
Kiedyż minie szabat, byśmy mogli otworzyć spichlerz?

 na podst. Am 8,4-5

Problem handlu w dni święte istnieje od starożytności. W Polsce zaczęto ostatnio także powtarzać
"Kiedy minie niedziela, byśmy mogli otworzyć nasze centra handlowe?"